Nowy rok szkolny w Hetmanie. Zaczynamy od 3W
Nowy rok szkolny można rozpocząć tradycyjnie: dzwonek, przemówienie, życzenia, pierwsze spotkanie z wychowawcą. W Hetmanie tym razem zaczęliśmy inaczej. I to już od samego rana.
Pierwszym punktem inauguracji była msza święta w kościele oo. Dominikanów, podczas której modliliśmy się o dobry, mądry i owocny rok szkolny. Ważnym momentem było również błogosławieństwo katechetów, wspierające młodych ludzi w poszukiwaniu odpowiedzi na różne pytania pojawiające się na drodze dorastania do dorosłości.
Potem przenieśliśmy się do auli Państwowej Akademii Nauk Stosowanych, gdzie odbyła się uroczysta inauguracja roku szkolnego. I tutaj po raz kolejny było… nietypowo. Bo zanim padły oficjalne słowa powitania i zanim pani Dyrektor przedstawiła hasło na nowy rok, prowadzący uroczystość – Wiktoria Dziadura i Hubert Kieliszek – zaprosili do wysłuchania piosenki „Million dreams” w wykonaniu Natalii Gazdy, a potem scenę przejęli pan Krzysztof Wolski i Szymon Jagusztyn, ubiegłoroczny finalista Olimpiady Biologicznej. Zaprosili nas nie na typowy wykład, a raczej do wysłuchania rozmowy o egoizmie i altruizmie w przyrodzie. Czy w przyrodzie opłaca się być altruistą? To, co zapowiedziano jako mini wykład, szybko stało się właściwie fascynującą rozmową o biologii, ewolucji, a nawet i o teorii gier.
Intrygujące pytania, błyskawiczne odpowiedzi, trafne riposty i wiele ciekawostek.
Czy zwierzęta mogą być altruistyczne? Czy w świecie natury istnieje bezinteresowne poświęcenie? A może za każdym pozornie szlachetnym zachowaniem kryje się bardzo konkretny biologiczny interes? „Ty mnie dziś podrapiesz po plecach, a jutro ja ciebie?!” W naturze jest inaczej niż w świecie ludzi. Dżungla nie zna moralności, a z ewolucyjnego punktu widzenia nie ma w przyrodzie altruizmu rozumianego tak, jak rozumiemy go my, ludzie. Organizmy są maszynami przetrwania, a ich zachowania można tłumaczyć działaniem samolubnych genów.
Pojawiły się więc wśród przykładów pszczoły, dobór krewniaczy i ewolucyjna „księgowość”. Dowiedzieliśmy się, dlaczego – z punktu widzenia genów – bardziej opłaca się poświęcić dla dwóch braci niż dla jednego. Było „wet za wet”, czyli pytanie o to, kiedy współpraca może być lepszą strategią niż bezwzględna rywalizacja. Były surykatki, nietoperze wampiry i ich nieudane noce, teoria gier i „ślepy zegarmistrz”. Nie zabrakło oczywiście nazwisk wielkich autorytetów: Richarda Dawkinsa, Williama Donalda Hamiltona i Edwarda O. Wilsona, wybitnego entomologa. A jednak z całej tej biologicznej opowieści wyłonił się wniosek, który doskonale pasuje do szkolnej społeczności: altruizm się opłaca. Ewolucja bowiem to nie tylko walka, to także współpraca, wzajemność i strategie, dzięki którym można przetrwać razem.
Dopiero po tej naukowej podróży przyszedł czas na część oficjalną.
Najpierw jednak prowadzący zaprosili uczniów do nietypowego zadania. Każdy z uczniów, nauczycieli miał napisać list do siebie z przyszłości – Jakie mam oczekiwania wobec tego roku? O czym marzę? Co chcę osiągnąć? Kim chciałbym być za dziesięć miesięcy? Kartki zebrali przedstawiciele Samorządu Uczniowskiego i zatrzymają je aż do końca roku. Wtedy każdy będzie mógł sprawdzić, ile z tego, co dziś wydawało się ważne, rzeczywiście się wydarzyło. Co się spełniło, co zmieniło, a co przestało mieć znaczenie? Może będzie to również dobry moment, by zobaczyć, jak bardzo sami się zmieniliśmy.
Dopiero podczas przemówienia pani Dyrektor, Marty Wciseł, poznaliśmy hasło przewodnie tegorocznego roku szkolnego: 3W – Wartości, Współpraca, Wsparcie.
Trzy słowa, które – po wcześniejszej rozmowie o zachowaniach organizmów – zabrzmiały wyjątkowo znacząco.
Wartości – bo szkoła to nie tylko wiedza, wyniki i kolejne sukcesy, ale także to, jakimi jesteśmy ludźmi.
Współpraca – bo nie wszystko trzeba robić samemu, a wspólne działanie może przynieść więcej niż indywidualny wysiłek.
Wsparcie – bo każdy z nas czasem potrzebuje kogoś, kto pomoże, podpowie, wysłucha albo po prostu będzie obok i tu w Hetmanie nie wstyd prosić o pomoc.
Pani Dyrektor powitała nowych nauczycieli i uczniów, szczególnie ciepło zwracając się do pierwszoklasistów, dla których Hetman od tego dnia staje się ich szkołą. Poprosiła, by zapamiętali tylko jedno w tym pierwszym dniu w nowym miejscu, że nie muszą wszystkiego od razu wiedzieć, umieć i rozumieć. Mogą pytać, prosić o pomoc, popełniać błędy, rozwijać swoje pasje i talenty. Mogą szukać własnej drogi rozwoju. Bo szkoła nie jest miejscem, w którym trzeba już wszystko wiedzieć. Jest miejscem, w którym można się tego dowiedzieć.
„Naprawdę przeżyjcie ten rok” – w ten szczególny sposób pani Dyrektor zwróciła się również do maturzystów. Poprosiła ich, by naprawdę wyjątkowo przeżyli ten ostatni rok w Hetmanie, a nie tylko odliczali kolejne dni do matury. Za kilka czy kilkanaście lat prawdopodobnie nie będą pamiętać wszystkich tematów lekcji, kartkówek czy ocen. W pamięci zostaną jednak ludzie – rozmowy na korytarzach, szkolne przyjaźnie, wspólne chwile, śmiech, nauczyciele, sukcesy i porażki, czyli wszystko to, czego nie da się zapisać w dzienniku. Obecnym – uczniom, nauczycielom oraz rodzicom pani Dyrektor życzyła odwagi w stawianiu pytań, szukaniu rozwiązań i wsparcia dobrych ludzi wokół.
Nie mogło w tym pierwszym dniu zabraknąć jeszcze jednego!
Klasy pierwsze musiały jednak najpierw rozpoznać swoich wychowawców. Wiktoria i Hubert przygotowali dowcipne wskazówki, na podstawie których pierwszoklasiści mieli odgadnąć, kto będzie ich klasowym przewodnikiem. Było trochę śmiechu, trochę emocji, a potem nadszedł moment już całkiem poważny. Następnie bowiem – zgodnie z hetmańskim ceremoniałem – uczniowie klas pierwszych, przywitani przez swoich wychowawców, złożyli uroczyste ślubowanie w obecności Pocztu Sztandarowego, w składzie: Emilia Kosior, Gabriela Sech/Maja Lutomska, Maks Mikiera. Tym samym oficjalnie się rozpoczęła edukacyjna przygoda pierwszoklasistów w Hetmanie.
Po uroczystości szkolna społeczność niemal natychmiast ruszyła w różne strony. Klasy czwarte wyjechały na obóz naukowy – tradycyjnie do Krasnobrodu. To będzie dla nich czas wspólnej pracy i przygotowań do matury, ale także okazja do bycia razem poza szkolnymi murami. Dołączą do nich klasy pierwsze, dla których będzie to przede wszystkim czas integracji i poznawania nowych kolegów oraz koleżanek. Pozostali zaś uczniowie rozpoczną naukę według odrębnego planu.
I tak rozpoczął się kolejny rok w Hetmanie. Nietypowo – bo od naukowej rozmowy zamiast oficjalnego przemówienia. Od pytania o egoizm i altruizm. Od refleksji nad tym, czy w naturze opłaca się współpracować. Od listu do przyszłego siebie. Od ślubowania pierwszoklasistów. I wreszcie od trzech słów, które będą nam towarzyszyć przez najbliższe miesiące:
Wartości. Współpraca. Wsparcie.
Kiedy zaś za dziesięć miesięcy otworzymy nasze listy z przyszłości, obyśmy wszyscy mogli powiedzieć: To był dobry rok!
Nad przebiegiem uroczystości czuwały panie: Marzena Sarzyńska i Natalia Śnieżek.


























