Dzień Dziecka w Hetmanie – kolorowo, aktywnie i z uśmiechem!
Czy licealiści obchodzą Dzień Dziecka? Oczywiście! A jeśli robią to w Hetmanie, to z rozmachem, humorem i sporą dawką pozytywnej energii.
Tegoroczne świętowanie zostało podzielone na trzy tury – osobno dla klas pierwszych, drugich i trzecich na różnych godzinach lekcyjnych. Dzięki temu każda grupa mogła w pełni skorzystać z atrakcji, przygotowanych przez niezawodny Sejmik Uczniowski, i poczuć atmosferę wspólnej zabawy.
Na uczniów czekały konkurencje, które przypomniały, że niezależnie od wieku każdy ma w sobie coś z dziecka.
Największe emocje wzbudziły wyścigi w workach. Nie brakowało bowiem widowiskowych sprintów, nieoczekiwanych zwrotów akcji i lądowań, które wywoływały salwy śmiechu. Zwycięzcy otrzymali pluszowe maskotki – dinozaury na topie! O szczegóły jednak pytajcie szefostwo Sejmiku.
Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się również magiczna ruletka. Każdy obrót przynosił niespodziankę, a uczestnicy z niecierpliwością sprawdzali, jakie nagrody wskazał im los. Nie zabrakło także spontanicznych zdjęć, które uchwyciły najzabawniejsze i najbardziej radosne momenty wydarzenia. Szerokie uśmiechy, grupowe fotografie i nieplanowane kadry doskonale pokazują, jak świetnie wszyscy się bawili.
Kolorowym akcentem wydarzenia były stroje uczestników.
Każdy rocznik reprezentował swój kolor, a szczególnie wyróżniały się klasy trzecie, które opanowały szkolne korytarze i boiska w odcieniach niebieskiego. Pierwszacy prezentowali się na zielono – w kolorze nadziei, a osobom z klas drugich do twarzy było w różowych odcieniach (od delikatnych pasteli po mocne fuksje). Trudno było nie zauważyć tej różnorodności! Atmosferę podgrzewały jeszcze spontaniczne tańce. Muzyka szybko porywała do zabawy nawet tych, którzy początkowo deklarowali, że „tylko popatrzą”. Jak się okazało, w Hetmanie między lekcjami można znaleźć nie tylko przyszłych naukowców, ale i całkiem niezłych tancerzy. Trzecioklasistkom nawet deszcz nie przeszkadzał, więc dziewczyny tańczyły pomiędzy kroplami.
Dla osób preferujących spokojniejszy wypoczynek przygotowano strefę chilloutu – miejsce rozmów, odpoczynku i łapania oddechu pomiędzy kolejnymi zajęciami. To właśnie tam można było podzielić się pomysłami, podyskutować albo odpocząć w ciszy. Nie brakło też słodkości, przekąsek i smacznych lodzików.
Dzień Dziecka w Hetmanie po raz kolejny pokazał, że szkolna społeczność potrafi świetnie się integrować, a odrobina zdrowej rywalizacji, kolorów i dobrej zabawy skutecznie poprawia humor (mimo w tym dniu odbywających się sprawdzianów z biolki, polaka, a nawet edb). Naszym uczniom, którzy siedzą z nosami w książkach, przygotowując się do olimpiad, konkursów i egzaminów, a teraz jeszcze ścigają się o oceny przed końcówką, warto przypomnieć choć raz w roku, że bycie dzieckiem to stan ducha – i w Hetmanie ma się on całkiem dobrze!












































